Pn. - Pt. 9:00-22:00, Sb. 10:00-14:00

REZERWACJA:

KOSMETYKA - 690 473 464, TRENING - 601 512 145,

MASAŻ - 730 930 120, MAKIJAŻ - 880 366 254

Подробнее на сайте: https://newsexplore.ru https://prime-pc.ru https://ultimnews.ru
https://news101.ruhttps://leadingnews.ru https://maincredit.ru https://topallnews.ruhttps://pc-room.ruhttps://automobyle.ru https://priornews.ru
https://newshead.ruhttps://holdnews.ru https://hotsnews.ru https://estascredit.ru
https://flarenews.ru

Badania wykazują, że bakterie probiotyczne mają znaczący wpływ na nasz metabolizm. Troska o florę jelitową może więc pomóc w walce z nadwagą i otyłością oraz w utrzymaniu prawidłowej masy ciała.

Otyłość i nadwaga mają wiele przyczyn. Najważniejszą z nich jest dodatni bilans energetyczny - pozyskiwanie z pożywienia większej ilości energii, niż potrzebuje organizm. Oprócz ilości kluczowa jest też jakość pokarmów i ich dopasowanie do indywidualnych potrzeb organizmu, ilość aktywności fizycznej oraz snu. Osoby otyłe bardzo często zrzucają winę na geny, jednak czynniki genetyczne są odpowiedzialne za niewielki procent przypadków otyłości - zazwyczaj tylko jej sprzyjają, a bezpośrednią przyczyną przyrostu masy ciała jest nadmiar spożywanych kalorii.

Coraz częściej naukowcy zwracają uwagę na jeszcze jeden czynnik sprzyjający gromadzeniu tkanki tłuszczowej. Okazuje się, że otyłość może mieć związek z zaburzeniami flory bakteryjnej jelit. Oznaczałoby to, że planując odchudzanie, warto rozważyć przyjmowanie probiotyków oraz uwzględnić w diecie pokarmy bogate w substancje prebiotyczne, będące pokarmem dobroczynnych bakterii. Dlaczego probiotyki mogą pomóc? Mechanizmy działania bakterii w jelitach są złożone i zróżnicowane, spróbujmy jednak prześledzić najważniejsze z nich.

Oodpowiednio dobrane preparaty probiotyczne wpływają pozytywnie na wiele aspektów zdrowia człowieka. Do tej pory w badaniach klinicznych nie potwierdzono co prawda wprost, że stosowanie probiotyków powoduje obniżenie masy ciała, ale wykazano, że wpływa między innymi na poprawę profilu lipidowego i zmniejszenie insulinooporności. Ogranicza zatem zaburzenia metaboliczne, które przekładają się na problemy z wagą. Jednocześnie probiotyki przyczyniają się do uszczelnienia bariery jelitowej i wzrostu odporności.

Czym jest mikroflora jelitowa?

Mikroorganizmy zasiedlające przewód pokarmowy, zwane powszechnie mikroflorą, żyją z człowiekiem od chwili jego narodzin. Początkowo ilość bakterii w jelitach jest niewielka, ich skład zmienny, jednak szybko układ pokarmowy zaczyna tworzyć złożony, w miarę stabilny ekosystem. U każdego człowieka skład flory bakteryjnej jest odmienny i niepowtarzalny.

Ze względu na swoje liczne i bardzo złożone funkcje oraz znaczną masę (ok. 1,5 kg) ludzka mikroflora coraz częściej określana jest mianem "narządu bakteryjnego", który:

- wspomaga prawidłowe trawienie i przyswajanie składników odżywczych,

- wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, hormonalnego i nerwowego,

- chroni przed wnikaniem i namnażaniem szkodliwych dla zdrowia mikroorganizmów,

- uczestniczy w unieszkodliwianiu toksyn i związków rakotwórczych.

Czy bakterie jelitowe wpływają na masę ciała?

Peter Turnbaugh z Uniwersytetu w Harvardzie wraz ze swoimi współpracownikami opublikował wyniki badań, w których dowiódł, że zarówno w przypadku ludzi, jak i myszy skład mikroflory jelitowej jest zależny od masy ciała danego osobnika. Mówiąc krótko, inne mikroorganizmy obserwowano w jelitach osobników otyłych, inne zaś u szczupłych. Naukowcy przeprowadzili doświadczenie, które polegało na przeszczepie myszom szczupłym flory bakteryjnej pochodzącej z przewodu pokarmowego myszy otyłych. U biorców przeszczepionej mikroflory zaobserwowano znaczne zwiększenie pozyskiwania energii z pożywienia oraz zauważalny wzrost masy ciała. Jak wytłumaczyć to zjawisko? Przewód pokarmowy osobników otyłych zawiera mniej pożytecznych bakterii z gatunku Bacteroides i Bifidobacterium, większą zaś z gatunku Firmicutes i Molicutes. Te drugie zwiększają wchłanianie cukrów prostych w jelicie oraz umożliwiają trawienie wielocukrów roślinnych. Wszystko to powoduje zwiększenie wchłaniania kalorii z pożywienia o nawet 200 kcal na dobę. Pozornie to niedużo, ale w ciągu kilku lat następuje kumulacja dodatkowej energii, która odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej wyjątkowo opornej na spalanie.

Jak bakterie zmieniają nasz apetyt?

Choć wydaje nam się, że to my mamy decydujący wpływ na to, co jemy, okazuje się, że w przewodzie pokarmowym istnieje pewien rodzaj bakterii wpływający na nasze wybory żywieniowe. Istnieją mikroorganizmy, które stale domagają się cukrów prostych i tłuszczów, czyli składników sprzyjających nadwadze i otyłości. Co więcej, poprzez wytwarzanie odpowiednich związków (serotonina, dopamina), nagradzają nas za dostarczenie sporej porcji pożywienia dobrym samopoczuciem i euforią. Bakterie mogą również zaburzać uczucie sytości, co ma związek z nieprawidłowym wydzielaniem leptyny - hormonu czynnie uczestniczącego w gospodarce energetycznej organizmu.

Kiedy flora jelitowa ulega zaburzeniom?

Pożyteczna flora bakteryjna wykazuje dużą wrażliwość na zmiany zachodzące w środowisku zewnętrznym oraz środowisku jelit.

Skład mikroflory jelitowej bywa bardzo zmienny i zależy od wielu czynników, takich jak:

- dieta,

- stres,

- przebyte infekcje,

- przyjmowanie leków (antybiotyki, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne),

- zanieczyszczenie środowiska,

- stany chorobowe jelit,

- intensywny wysiłek fizyczny.

Uważa się, że zaburzenia mikroflory (dysbioza) mogą być jedną z przyczyn nieszczelności bariery jelitowej, powodując "przesiąkanie" niepożądanych substancji i drobnoustrojów z przewodu pokarmowego do układu krążenia. Przewaga bakterii szkodliwych nad pożytecznymi skutkuje zaburzeniami nie tylko w obrębie przewodu pokarmowego, ale i w całym organizmie.

Czy "dobre" bakterie pomogą mi schudnąć?

Zróżnicowana, dobrze funkcjonująca mikroflora zapewnia odpowiednie wykorzystanie energii dostarczonej wraz z pożywieniem i prawidłowe jej magazynowanie w organizmie. Częstą sytuacją towarzyszącą otyłości jest zmniejszenie wrażliwości komórek ciała na działanie insuliny - hormonu regulującego stężenie glukozy we krwi. Mówimy wówczas o insulinooporności. Stan ten, kojarzony najczęściej z cukrzycą typu drugiego, może znacznie utrudnić redukcję masy ciała.

Dokładny mechanizm wpływu bakterii jelitowych na insulinooporność nie jest jeszcze znany. Wiadomo jednak, że umożliwiają one efektywne trawienie części pożywienia, których nie jesteśmy w stanie strawić sami, przede wszystkim błonnika. Dzięki temu skład pożywienia strawionego jest lepszy, a w efekcie organizm zmniejsza wydzielanie insuliny. Kluczowe jest również przeciwzapalne działanie probiotyków. Podwyższony "alert" przeciwzapalny bardzo niekorzystnie wpływa na wiele różnych procesów metabolicznych, w tym właśnie na funkcjonowanie insuliny.

Czynniki zapalne wydzielane są zarówno przez samą tkankę tłuszczową, jak i przez szkodliwą florę bakteryjną. Stan zapalny w dużym stopniu sprzyja insulinooporności. W tej sytuacji glukoza zamiast być transportowana do wnętrza komórek, utrzymuje się we krwi na stałym, zbyt wysokim poziomie. Dzięki utrzymywaniu szczelności bariery jelitowej i ograniczaniu wnikania toksyn bakteryjnych do wnętrza organizmu pożyteczne bakterie w znaczący sposób zmniejszają nasilenie reakcji zapalnych. Eliminując przyczynę, zwiększamy wrażliwość tkanek na insulinę i zapewniamy prawidłowy poziom glukozy we krwi, co znacznie ułatwia pozbycie się "opornego" tłuszczu.

Jak się odżywiać?

Podstawą zachowania prawidłowej mikroflory jelit jest właściwa dieta, która odżywia pożyteczne bakterie, ograniczając pożywienie tym szkodliwym. Oprócz spożywania produktów bogatych w błonnik, unikania cukrów prostych i tłuszczów, których nadmiar powoduje dysbiozę, warto włączyć do swojej diety produkty bogate w prebiotyki. W ten sposób określamy niepodlegające trawieniu związki, takie jak inulina czy fruktooligosacharydy, które tworzą przyjazne środowisko dla "dobrych bakterii" oraz stymulują ich wzrost i aktywność w jelitach. Wśród produktów szczególnie bogatych w prebiotyki znajdują się: wyroby pełnoziarniste, pory, cebula, czosnek oraz banany.

Jeśli mikroflora jest zaburzona, w celu przywrócenia jej równowagi oprócz właściwej diety warto przyjmować preparaty probiotyczne.

Jakiego probiotyku potrzebuję?

Najogólniej probiotyki dzielimy na jedno- i wieloszczepowe. Jedne i drugie pomagają regulować procesy metaboliczne, jednak każdy z typów ma swoją specyfikę i przeznaczenie.

Probiotyki jednoszczepowe powinny zawierać szczep, który ma silne działanie i intensywnie kolonizuje przewód pokarmowy. Najlepiej, żeby wiązał się z receptorami, z którymi zazwyczaj wiążą się patogeny. Przykładem jest lactobacillus plantarum 299v, który wykazuje silne powinowactwo do receptora mannozowego, ale też innych receptorów, do których wiążą się silne patogeny, takie jak choćby Candida czy Clostridium difficile. Probiotki jednoszczepowe stosujemy, kiedy występują wyraźne dolegliwości, na przykład pacjent ma wzdęcia, bóle brzucha czy biegunki albo zaparcia (u chorych z zespołem jelita drażliwego występują one często naprzemiennie). Najbardziej spektakularne rezultaty uzyskuje się właśnie w przypadku zaburzenia rytmu wypróżnień.

Probiotyki wieloszczepowe podajemy natomiast, kiedy objawy nie są charakterystyczne. Może to być przewlekłe zmęczenie, tendencja do depresji, napady migreny, wreszcie nadwaga i zaburzenia metaboliczne. Wtedy nie wiemy dokładnie, jakie mechanizmy związane z mikrobiotą jelitową odpowiadają za występowanie dolegliwości u danego pacjenta, działamy więc kompleksowo. Co ciekawe, aktywność fizyczna obniża odporność bariery jelitowej, dlatego trenując, warto wspomagać się probiotykami wieloszczepowymi. U ludzi z nadwagą często występują zaburzenia i dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Jeśli ktoś ma objawy, takie jak wzdęcia czy zaparcia, kurację należy rozpocząć od przyjmowania probiotyku jednoszczepowego przez około 10 dni, a potem przejść na probiotyk wieloszczepowy dostosowany do stanu zdrowia. Cała kuracja powinna trwać minimum 3 miesiące, a najlepiej pół roku.

Wiele korzyści

Co ważne, w przeciwieństwie do wielu preparatów wspomagających odchudzanie, probiotyki nie wywołują działań niepożądanych. Wiadomo, że w procesie odchudzania bardzo ważna jest dieta i ruch, a probiotyki to działanie uzupełniają. Po pierwsze, ograniczają szkodliwe działanie wysiłku na organizm, po drugie - pomagają regulować metabolizm, po trzecie - zmniejszają dolegliwości trawienne. Wreszcie uszczelniają barierę jelitową, poprawiając odporność, co ma kluczowe znaczenie dla realizacji programu treningowego. Dlatego specjaliści od odchudzania prowadzący czołowe w tej dziedzinie ośrodki stosują w swoich programach probiotyki.

Źródło: LNE 4/2016